Bezy

Bezy

Idealne bezy, a raczej mini bezy, beziki. Białe do delikatnie kremowych, cudownie kruche, słodkie. Niezbędny element deseru Eton Mess, tortów lodowo-bezowych, do posypywania deserów lub owoców lub jako słodka przekąska sama w sobie.

W przygotowaniu idealnej bezy najważniejsze jest porządne i długie ubicie białek z cukrem, tak by zdążył się rozpuścić. Poza tym ważne jest dokładne odmierzenie składników – najlepsza proporcja to 60 g drobnego cukru na 40 g białka (1 białko z jajka L). Koniecznie też używajcie drobnego białego cukru – cukier puder się tu nie sprawdzi, natomiast grubszy cukier nie zdąży się rozpuścić podczas ubijania białek.

Ważne jest również, by finalne bezy były białe, ewentualnie delikatnie kremowe. W żadnym wypadku nie powinny się przyrumienić na beżowo! To znaczy, że temperatura była za wysoka. Najlepiej obserwować bezy i manewrować temperaturą, bo piekarniki są skrajnie różne.

Bezy

ok. 120 sztuk o średnicy 4 cm, tj 3 blachy

Składniki

160 g białek (tj. 4 białka z jajek L)
szczypta soli
240 g drobnego cukru

Wykonanie

  • dokładnie oddzielić białka od żółtek. Jeśli jajka/białka były z lodówki to zostawić je na ok. pół h w temperaturze pokojowej, by nieco się ogrzały
  • odmierzyć do miski dokładną ilość białek, a obok przygotować odmierzoną ilość cukru. Koniecznie musi być to drobny cukier!
  • przygotować suchą, czystą miskę – najlepiej szklaną lub metalową, bo na takich nie będzie osadów tłuszczu
  • zacząć ubijać białka. Gdy nabiorą trochę puszystości dodać szczyptę soli, a następnie ubijać aż piana będzie sztywna (można to sprawdzić odwracając miskę – powinna się trzymać). Uważać, by nie przebić piany! Na tym etapie lepiej, by była troszeczkę mniej ubita, niż przebita. Przebita zaczyna podchodzić wodą i jest nie do odratowania – z niej już nie zrobimy bezy
  • stopniowo, po jednej łyżce zacząć dodawać cukier, cały czas ubijając pianę. To ważne, by robić to po trochu – dzięki temu cukier zdąży się rozpuścić. W trakcie będziemy obserwować jak piana robi się coraz bardziej gęsta, lśniąca, śnieżnobiała – taka ma finalnie być
  • gotową masę bezową nałożyć do rękawa cukierniczego z tylką i wyciskać małe porcje na blachy wyłożone papierem do pieczenia. Należy zachować pewien odstęp między bezami. Ja robiłam małe bezy, średnicy do 4 cm – w tym wypadku na jedną blachę wychodzi ok. 40 bezików, a z całego tego przepisu wychodzą 3 blachy
  • piec w 100°C do max 110°C z termoobiegiem przez ok. 45 minut do 1 godziny (bez termoobiegu piec w 110 do 120°C). Najlepiej dobrać temperaturę obserwując bezy – powinny pozostać białe, ewentualnie delikatnie kremowe. Gdyby zaczęły ciemnieć, rumienić się, to należy obniżyć temperaturę. Jeśli pieczemy w niższej temperaturze, to możemy wydłużyć czas pieczenia
  • po upieczeniu uchylamy drzwiczki wyłączonego piekarnika i zostawiamy bezy w środku, co pozwoli im dodatkowo się podsuszyć
  • wystudzone bezy zamykamy i przechowujemy w szczelnym pojemniku
Bezy

Przepis z bloga Moje wypieki

Zobacz także

Komentarze

comments powered by Disqus


Lubisz? :)