Przepisy • Fotografia kulinarna
Katarzyna Anders

Pączki tradycyjne

Tradycyjne pączki nadziewane marmoladą i polane lukrem. Na sporej ilości żółtek, puszyste, pełne smaku, domowe. Najlepsze pączki na Tłusty Czwartek! Dzięki poniższym poradom bez problemu przygotujecie doskonałe ciasto drożdżowe, a następnie usmażycie domowe pączki na Tłusty Czwartek i cały Karnawał.

Koniecznie przejrzyjcie również moje inne propozycje na Tłusty Czwartek.

Ciasto

Ważne jest dobre wyrobienie ciasta drożdżowego – aż do momentu gdy będzie gładkie i elastyczne oraz zacznie odchodzić od miski.

Ciasto na pączki wyrasta dwa razy – najpierw raz całość do podwojenia objętości, co zależnie od temperatury w domu, trwa od 1 do 1,5 h. Następnie należy ciasto znów krótko wyrobić i odmierzyć po 60 g tworząc porcje. Bardzo polecam użycie wagi kuchennej – dzięki temu pączki będą tych samych rozmiarów, co jest ważne przy smażeniu, bo smażymy po kilka sztuk, zatem porcje muszą być jednolite, by zdążyły dojść tam samo.

Spirytus lub wódkę dodajemy do ciasta, aby chłonęło mniej tłuszczu podczas smażenia.

W samym cieście nie ma wiele cukru, bo smażone ciasto drożdżowe nie może być słodkie – cukier, by się przypalał. Pączki słodzimy lukrem lub cukrem pudrem, więc nie obawiajcie się, że będą mało słodkie.

Smażenie

Pączki najlepiej smażyć na smalcu lub oleju rzepakowym, ewentualnie kokosowym. Ja smażyłam na smalcu i bardzo polecam.

Smażymy w szerokim, dużym garnku, tak by zoptymalizować ilość tłuszczu i zmieścić jak najwięcej pączków na powierzchni. ja smażyłam w kilkulitrowym garnku po 6 pączków na partię i użyłam do tego 1,5 g smalcu.

Temperatura smażenia pączków to 175ºC. Ogromnie ten proces ułatwia termometr cukierniczy – pozwala cały czas monitorować temperaturę tłuszczu i dzięki temu możecie być pewni, że pączki się nie przypalą, a jednocześnie usmażą w środku. Jeśli choć trochę smażycie w domu, to zainwestujcie w termometr. Naprawdę wiele ułatwia! Dodatkowo termometr cukierniczy przyda się również do przyrządzania karmelu czy bezy włoskiej.

Pączki smażymy kilka minut z każdej strony, a dokładniej 2,5 do 3 minut, jednak najlepiej ocenić to zarówno po kolorze skórki, jak i wyrośnięciu pączka i jasnej obwódki wokół.

Nadziewanie

Do nadziewania możecie użyć dowolnej marmolady lub konfitury – tradycyjnie różanej lub jak ja, wieloowocowej. Polecam napełniać pączki po usmażeniu. Wystarczy odpowiednia tylka do nadziewania i proces ten nie będzie stanowić żadnego problemu, a pączki bez nadzienia smaży się dużo łatwiej i lepiej trzymają kształt. Jeśli jednak chcecie je nadziać wcześnie, to zróbcie to na etapie tworzenia kulek – po prostu umieśćcie niecałą łyżkę nadzienia w środku odmierzonej ilości ciasta, całość zamknijcie i zróbcie kulkę.

Pączki tradycyjne - przepis

około 22 do 23 sztuki

Składniki

  • 700 g mąki pszennej luksusowej
  • 35 g świeżych drożdży lub 10 g drożdży suchych
  • 90 g cukru
  • 350 ml mleka
  • 4 żółtka
  • 1 jajko
  • 70 g masła, roztopionego
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • skórka otarta z pół cytryny
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 25 ml wódki

Do smażenia

  • ok. 1,5 kg smalcu lub ok. 1,5 l oleju rzepakowego

Do nadziewania

  • ok 400 g marmolady wieloowocowej lub różanej

Lukier

  • 1 szklanka cukru pudru
  • ok. 2 do 3 łyżki gorącej wody
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Wykonanie

  • z podanych ilości składników na ciasto, odjąć łyżkę mąki, łyżkę cukru i dodać je do ciepłego mleka, następnie wkruszyć drożdże i dobrze wymieszać. Odstawić na 10 do 15 min. w ciepłe miejsce, aż rozczyn urośnie
  • w dużej misce umieścić mąkę, cukier, sól, rozczyn, jajka, mleko, skórkę z cytryny, ekstrakt waniliowy i wymieszać. Następnie długo i intensywnie wyrabiać ciasto
  • dodać roztopione, ale ostudzone masło oraz wódkę. Teraz należy wyrabiać ciasto jeszcze ok. 10 min ręcznie lub 6 min robotem, aż stanie się gładkie i elastyczne i będzie odchodziło od ścianek miski
  • zostawić ciasto do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. godzinę do półtorej – aż podwoi objętość.
  • wyrośnięte ciasto zagnieść przez krótką chwilę, wyłożyć na blat i odmierzać porcję o wadze 60 g, korzystając z wagi kuchennej. Porcje ciasta kształtować w kulki, ściągając ciasto do środka, tak by powierzchnia pączka była gładka. Odkładać porcje na blat oprószony niewielką ilością mąki, zebranym ciastek do dołu. Kulki ciasta dość mocno spłaszczyć ręką. Nie dość płaskie kulki będą się obracać podczas smażenia. A powinny pływać najpierw na jednej, a następnie drugiej stronie, uzyskując charakterystyczną, jasną obwódkę
  • pączki zostawić do napuszenia w ciepłym miejscu na ok. pół godziny
  • tłuszcz, najlepiej smalec lub olej rzepakowy, ewentualnie kokosowy, umieścić w dużym i szerokim garnku i rozgrzać do 175ºC. Polecam używać termometru cukierniczego, bo podczas smażenia pączków bardzo ważne jest utrzymywanie stałej temperatury tłuszczu – właśnie 175ºC
  • pączki kłaść na tłuszczu smażąc partiami, tak, by dana partia miała w garnku miejsce do pływania. ja smażyłam po 5 do 6 pączków na partię. Podczas smażenia cały czas kontrolować temperaturę tłuszczu, pamiętając, że kładziona partia pączków ją obniża
  • pączki smażyć po kilka minut z każdej strony – to jest po ok 2,5 do 3 min na stronę lub do momentu aż skórka będzie złotobrązowa oraz będzie widać, że pączek wyraźnie wyrósł – szczególnie widać to po jasnej obwódce wokół
  • usmażone pączki odkładać na talerze wyłożone papierem kuchennym lub bibułką, by odciągnąć nadmiar tłuszczu
  • jeszcze ciepłe pączki nadziewać marmoladą lub konfiturą za pomocą tylki do nadziewania i worka cukierniczego (polecam jednorazowe, foliowe). Żeby łatwej się nadziewało polecam lekko podgrzać nadzienie, by było bardziej płynne – tak będziecie w stanie wtłoczyć go więcej w pączki
  • Nadziane, ciepłe pączki polukrować za pomocą pędzelka. Z cukru pudru, wody i soku z cytryny utrzeć lukier. Wody dodawać stopniowo, tak by uzyskać w miarę gęstą konsystencję. Zależnie od preferencji cukier może być nieco rzadszy, by lekko pokryć pączki lub gęsty, by je mocno dosłodzić. Przy gęstym lukrze może być potrzeba dorobienia lukru do podanej ilości
  • zostawić do stężenia lukru. Pączki przechowywać zamknięte, by nie wysychały. Najlepsze są pączki jak najświeższe

Przepis, po modyfikacjach, z MojeWypieki.com

Polub i bądź w kontakcie

Zobacz także



Lubisz? :)